Ogórek

Część comiesięcznych spotkań Grupy poświęcona była malowaniu martwej natury. Na kolejnych zajęciach ułożyliśmy „martwą” z cytrusów, melona, ogórków i jakiegoś naczynia. Gdy spotkanie dobiegło końca, warzywa i owoce zabraliśmy ze sobą. Na następnym spotkaniu rozbawiony Hieronim opowiada, jak po powrocie z zajęć do domu, zatrzymany w progu, poproszony został o pilny zakup ogórka. Sięgnąłem wtedy do kieszeni – opowiada – i mówię do żony MASZ! /ZZ/

Ten wpis został opublikowany w kategorii Zabawne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.